<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Szczsny i Madzia> 
<author_1=Igor Newerly>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1952>
<month=8>
<date=1952-08-10>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Najlepiej czu si z Broci, ktra miaa jedenacie lat, dugie, odygowate nogi na wyrost i gos nadzwyczaj czysty, naprawd pikny gos. Ich przyja od razu, ledwo si spotkali, odya. Szczsnego wzruszao, e po tylu latach go poznaa i e tak si ucieszya.
Stao si to w padzierniku, zaraz po powrocie z Rzekucia. Szczsny poszed do Lubartw, eby si dowiedzie, czy moe liczy na pomieszczenie nad nimi. Zacz si wspina od strony rzeki i tu zza grki wiono na niego poszarpan na wietrze piosenk:  Jad, jad dzieci drog! Zastanowio go, kt to tak radonie wypiewuje:  i nadziwi si nie mog, jaki pikny wiat!  bo dzie by chodny i pochmurny, nabrzmiay gnun sot. Ujrza dziewczynk w kraciastej chucie przez rami, z malestwem w podwinitym rogu chusty. Biaa koza pasa si obok. Dziewczynka, przebierajc z zimna bosymi nogami, staa twarz do rzeki, poyskujcej ciemnym lnieniem lanego elaza i zote padziorka rozwianych warkoczy leciay, zdawao si, z wiatrem za piosnk.
Dopiero gdy mu si rzucia na szyj, poj, e to jest Bronka z ostatnim Lubartem, z Beniusiem. Dwoje rodzestwa wyniaczya ju przed nim.
Ile razy pniej (wszake losy ich dziwnie si z sob splatay po latach), ile razy potem Szczsny sign pamici w te czasy chcc dociec dnia. kiedy waciwie Bronka wesza w jego ycie  zawsze widzia dom dwugarbny Na Wydmuchu, rozpiewan dziewczyn nad zamglon chmurn Wis i melancholijn koz ydowsk, ktra bobki prszc chodzia dostojnie po wzgrzu.
Z Broci mona byo mwi o wielu sprawach, nawet na tematy polityczne. Wiedziaa, za co Ew aresztowano w zeszym roku i e komunizm robi si po to, eby biedy nie byo. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>